Sądecki Park Etnograficzny - Skansen Nowy Sącz

Dzisiaj te niezwykłe miejsca odwiedza już niemal 200 tysięcy osób rocznie. Sądecki Park Etnograficzny i jego filia - Miasteczko Galicyjskie - wyrosły na prawdziwe perły nie tylko wśród innych polskich skansenów i atrakcji regionu. Rośnie także ich pozycja wśród najważniejszych atrakcji turystycznych naszego kraju.

Zaczęło się od spichlerza z Zagorzyna

Pomysł utworzenia parku etnograficznego w Nowym Sączu pojawił się w latach sześćdziesiątych XX wieku. W roku 1975 do dyspozycji zwiedzających oddano 24 obiekty przeniesionych z terenu całej Sądecczyzny. Obecnie na 20 ha można tu zobaczyć niemal 70 różnych obiektów z własną historią. Skansen w Nowym Sączu zaprasza do prawdziwej podróży przez dzieje sześciu różnych kultur, które spotkały się w miasteczkach i wsiach południowo-wschodniego rejonu Małopolski. Już pierwsze porównania poszczególnych obiektów pokazują, jaką mozaikę budownictwa, tradycji, kultury rolnej i rzemieślniczej przez wieki stanowiła Sądecczyzna.

Cała Sądecczyzna w sześciu sektorach etnograficznych

Zamieszkiwały ją cztery główne grupy etnograficzne. Jedna z nich stanowi właściwie grupę etniczną – Łemkowie to górale ruscy, którzy przybyli tu z terenów Wołoszczyzny w XVI wieku. Karpacką część regionu zamieszkiwali także Górale Sądeccy, których pasterski żywot można wyczytać z ekspozycji na terenie parku. Część nizinna należała do Lachów Sądeckich i Pogórzan, grup wyrażających swoją odrębność w obyczajach, stroju, a także w architekturze, która jak żywa przedstawia się oczom zwiedzających w sektorach poświęconych każdej z tych grup. Czekają na nich również dwie rekonstrukcje z elementami autentycznej zabudowy – osada kolonistów niemieckich z Gołkowic Dolnych i zabudowania małego osiedla Cyganów Karpackich.

Zagrody biedniackie, kurne chaty i szlachecki dwór

Oprócz różnic etnicznych i etnograficznych wizyta w sądeckim skansenie obrazuje także inne bogactwo regionu: różnice wyznaniowe, społeczne i materialne. Ekspozycja pokazuje także, jak wiele różnych czynności zawodów, często już zapomnianych, istniało i rozwijało się u podnóża Karpat. Nieopodal okazałej zagrody z Mszalnicy zobaczyć chałupę z Podegrodzia, z otwartym paleniskiem na środku, należącą do bezrolnego chłopa. Nieco dalej wita nas okazała chata posła do sejmu galicyjskiego Wincentego Myjaka, a w innym miejscu możemy odwiedzić dwór szlachecki z Rdzawy. Domy kolonistów józefińskich zaskakują mieszczańskim urządzeniem wnętrz i zwartą zabudową, ale gospodarność i zaradność właścicieli pokazuje również zagroda łemkowska z Królowej Ruskiej.

Jedyny skansen w Polsce ze świątyniami trzech wyznań

Warto odwiedzić Nowy Sącz - skansen odkryje przed nami oryginalne świątynie różnych obrządków. W części poświęconej Pogórzanom stoi kościół rzymskokatolicki z Łososiny Dolnej z niezwykłą polichromią na sklepieniu. U Łemków znajdziemy cerkiew greckokatolicką z Czarnego w Beskidzie Niskim, a u Niemców Galicyjskich świątynię ewangelicką ze Stadeł. Wszystkie obiekty sakralne wzniesiono z drewna – możemy zobaczyć je wszystkie podczas spaceru przez kolejne zakątki sądeckiego skansenu. Specjalną część poświęcono zabytkowym warsztatom. W sektorze przemysłu ludowego umieszczono młyn dworski z Kamienicy, tartaki z Młodowa i Zasadnego oraz folusz z Krościenka. Jeśli dodamy do tego Kuźnię z Popowic u Lachów Sądeckich i liczne wiatraki, będziemy mieć pełny przegląd ówczesnych technologii. Ale i tak najbardziej ożywione życie gospodarcze zgromadziło się w najmłodszej atrakcji Nowego Sącza.

Miasteczko Galicyjskie – kawałek historii w Nowym Sączu

Pomysł odtworzenia niewielkiego miasteczka z poprzedniej epoki nabrał realnych kształtów w 2011 roku. Ponad dwadzieścia zrekonstruowanych obiektów odtwarza niewielki rynek w charakterystycznej zabudowie. Jeśli chodzi o skansen, Nowy Sącz może uznać miasteczko za własne centrum turystyczne. Dlatego znajduje się tu muzeum z eksponatami etnograficznymi z wielu stron Sądecczyzny, ale także obiekty hotelowe, gastronomiczne czy handlowe.

Na galicyjskim rynku

Góruje nad nim ratusz zbudowany według planów budowli w Starym Sączu. Inne ciekawe miejsca to atelier fotografa i pracownia zegarmistrza, a także warsztat garncarski (również zrekonstruowane na podstawie dawnej zabudowy), autentyczny dwór szlachecki z Łososiny Górnej oraz odwzorowana remiza strażacka. Tworzenie Miasteczka okazało się doskonałą okazją do odtworzenia wielu nieistniejących budynków m.in. z Lanckorony, Czchowa, Ciężkowic czy samego Nowego Sącza. Zgodnie z ich wcześniejszym przeznaczeniem lub według nowej koncepcji znalazły się w nich poczta, pracownia krawiecka i fryzjerska, magiel, posterunek policji, cukiernia, apteka, a nawet gabinet dentystyczny. W Miasteczku Galicyjskim nie mogło zabraknąć także żydowskiej karczmy ani sklepu kolonialnego – to dobre miejsce, by przywrócić klimat dawnych czasów w sercu Sądecczyzny.

 

Zdjęcia: Sądecki Park Etnograficzny w Nowym Sączu 03.07.1976r.